To miejsce chodziło mi po głowie od 4 lat, gdy znalazłam je całkiem przypadkiem dopiero co wróciwszy z Bieszczad. Jakże byłam zła, że dowiedziałam się o tym miejscu po czasie. Zapisałam stronkę w zakładkach, byłam cierpliwa i oto jesteśmy tam na miejscu w dniu 23.07.2015
Od przydrożnego parkingu do zamku na szczycie dzieli nas jakieś 500m, może nawet bliżej.
Naprawdę warto się tam zatrzymać, wejść i podziwiać piękny widok na San i okolicę.
Cierpliwość popłaca :)
OdpowiedzUsuńAle widoki z tego tarasu na ostatnim zdjęciu.
OdpowiedzUsuńPrzepiękny punkt widokowy na zakole Sanu! Ale i miejsce niezwykłe pełne legend i wielu wielu historii...
OdpowiedzUsuń