W Cisnej trochę się gubimy, ale to przez naszą krótkowzroczność, za to zwiedzamy kawałek miejscowości więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Odnajdujemy szlak i po przejściu przez most kolejowy zagłębiamy się w las. Początek dość lekki, jednak po chwili robi się stromo i ciężko, nie wiem czy to przez wczorajsze lenistwo czy po prostu kryzys formy. Parę przystanków dla złapania tchu i stajemy na Małym Jaśle, idziemy dalej na Jasło
Po dotarciu na szczyt siadamy wygodnie w trawie, jemy kanapki i oglądamy widoki
Łagodnie już wędrujemy na Okrąglik, który ma dość ograniczoną przestrzeń widokową, więc nie zatrzymujemy się na nim na długo tylko po zrobieniu paru zdjęć schodzimy w kierunku Fereczatej.
Schodzimy w dół i znów musimy się wspinać
ale osiągamy i ten szczyt
Na sam koniec trasy trafia się jeszcze piękny centralny widok na Smerek i Połoniny
Schodzimy do miejscowości Smerek, gdzie mamy ponad godzinę do autobusu. Na szczęście udaje nam się złapać stopa do Brzegów Górnych, a stamtąd już busem powracamy do Ustrzyk.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz