środa, 10 września 2008

Kasprowy

przedostatni dzień w Tatrach :(

Poszliśmy z Kuźnic do Murowańca. Tam obiad ( frytki paskudne, tłuste jak cholera, ale schabowy smaczny), a po posiłku ciąg dalszy w kierunku Czarnego Stawu Gąsienicowego, potem Karb ( strome męczące podejście kamiennymi schodami) a stamtąd Przełęcz Świnicka. Dalsza droga na Kasprowy już prosta, w sam raz dla odpoczynku nóg, dużo po płaskim. Z Kasprowego zjazd kolejką ;)















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz